Mapa serwisu
W Polsce występują dwa systemy wyborcze – proporcjonalny i większościowy. Ten pierwszy polega na tym, że terytorium państwa podzielone jest na okręgi wyborcze, tak zwane wielomandatowe.
Za czasów panowania Karola Wielkiego w państwie franków funkcjonowała dość sprawna administracja. Państwo podzielone było na okręgi administracyjne zwane hrabstwami i marchiami.
Jedną z wad systemu proporcjonalnego stosowanego w wyborach jest to, że głosy oddajemy na listy wyborcze czyli w rzeczywistości na partie polityczne, a nie na konkretnych ludzi mających nas bezpośrednio reprezentować.
Bardzo poważną wadą systemu większościowego z jednomandatowymi okręgami jest fakt, że niezależnie od swojej wielkości i ilości mieszkańców mają tyle samo miejsc w parlamencie.
Niewątpliwie zaletą systemu proporcjonalnego jest to, że liczba miejsc w Parlamencie jest zależna od wielkości okręgu. Jest to zasada wynikająca z fundamentalnej dla demokracji równości, a okręgi, które mają dużo mieszkańców mają prawo mieć więcej swoich przedstawicieli, a te mniejsze – mniej.
System większościowy posiada szereg plusów i minusów. Największą zaletą tego systemu jest to, że głosujemy na konkretnego kandydata, którego założenia i obietnice możemy poznać przed wyborami i mamy pewność, że on będzie reprezentował nasze interesy.
Historycy dziś wyróżniają szereg czynników, które w znacznym stopniu przyczyniła się do kształtowania pierwszych organizacji państwowych przez Słowian. Jako jeden z najważniejszych należy wymienić działalność wybitnych jednostek, wodzów, którzy swoją charyzmą i zdolnością zjednywania sobie sympatii doprowadzili do jednoczenia się organizacji plemiennych.
Ustrój państwa polkskiego na przestrzeni wieków ulegał ewolucji. Po czasach monarchii stanowej można wyróżnić czasy tak zwanej demokracji szlacheckiej.
W XI wieku państwo polskie przeżywało kryzys. W roku 1025 Mieszko II koronował się na króla, co było dowodem na istnienie Polsce monarchii. Jednak od władzy zostali odsunięci jego bracia, co w przyszłości miało się zemścić na władcy.
Stosunki polsko-niemieckie na początku istnienia państwa polskiego układały się niczym w kalejdoskopie. Kiedy to na tronie niemieckim zasiadał cesarz Otto III cechowała je wzajemna przyjaźń.